Super Chłodzenie w hiper cenie
Napisano w dniu 14/09/2008 – 20:32W dobie coraz to gorętszych i wydajniejszych procesorów oraz overclockerów, zmuszających swoje podzespoły do pracy z możliwie najwyższymi osiągami, niezmiernie ważne stało się odpowiednie chłodzenie sprzętu. Firma Thermalright wychodzi naprzeciw oczekiwaniom zapalonych miłośników podkręcania, tworząc udoskonaloną wersję i tak już wydajnego radiatora Thermalright Ultra-120A – mianowicie wersję eXtreme.
Chłodzenie Thermalright Ultra-120 eXtreme zapakowane jest w średniej wielkości, brązowe, kartonowe pudło. W odróżnieniu od opakowań sprzętu innych firm, to pozbawione jest specyfikacji oraz „marketingowego bełkotu”. Zamiast tego zauważyć na nim można tylko gustowny napis „Thermalright Ultra-120 eXtreme„, który zachęca do otwarcia. Gdy już zajrzymy w głąb pudła, zobaczymy naprawdę sporych rozmiarów radiator (grubość 63,5mm, szerokość 132mm i wysokość 160, 5mm), elementy do montażu (zarówno pod socket LGA 775, jak i AM2/AM2+), instrukcja (niestety w języku angielskim) i, co ważne, pasta termoprzewodząca. Niestety nie uświadczymy tutaj żadnych wentylatorów, należy jednak pamiętać, że dla mniej wydajnych CPU możliwości chłodzące urządzenia Thermalright Ultra-120 eXtreme są wystarczające nawet w trybie pasywnym (a wtedy na pewno nie będzie nam przeszkadzać hałas). Jeśli chodzi o sam radiator, to jego konstrukcja jest równie wydajna, co duża. Z pewnością stwierdzenie ‘król wydajności’ odnosi się właśnie do tego produktu. Podstawa radiatora wykonana jest z miedzi, podobnie jak rurki cieplne (heat-pipe), reszta natomiast, by zredukować i tak sporą wagę wentylatora (790g), ze znacznie lżejszego aluminium. Całość jest niklowana dla uzyskania pięknego połysku – w efekcie wygląda niczym nowe, chromowane felgi połyskujące w słońcu. Jedyna różnica między chłodzeniem starszego i nowszego typu to ilość rurek cieplnych: w wersji Thermalright Ultra-120A dostajemy cztery długie U-kształtne rurki, natomiast wersja Thermalright Ultra-120 eXtreme może się pochwalić aż 6 takimi samymi rurkami. Rurki te przechodzą przez 52 aluminiowe żebra radiatora, które ze względu na dużą powierzchnię oddawania ciepła aż się proszą o wydajny wentylator. Wracając do pasty termoprzewodzącej, w jaką wyposażone jest to chłodzenie, to jest to zwykła, biała pasta silikonowa, lecz nie obniża to znacząco wydajności. Pasty jest sporo, znacznie więcej niż jest nam potrzebne do zamontowania radiatora na procesorze i, co najważniejsze, nic nie stoi na przeszkodzie, by resztę wykorzystać w innym celu. Sam montaż radiatora Thermalright Ultra-120A jest banalnie prosty – wystarczy przykręcić go do backplate, zamontowanego po drugiej stronie płyty głównej. Należy jednak zauważyć, że radiator nie zmieści się do niektórych, mniejszych obudów. Faktem jest też, że sporo waży oraz nie jest tani. Jednak przy zakupie dobrego wentylatora 120mm do nowszych jednostek centralnych, w opakowaniu dostaniemy także elementy do jego montażu, co nie jest bez znaczenia. Jeśli natomiast chcemy bawić się w podkręcanie, warto zaopatrzyć się także w najwydajniejszą na rynku pastę termoprzewodzącą – Coollaboratory Liquid Pro, albo chociaż zbliżoną jakością, a wiele tańszą Arctic Silver 5. Czy więc mimo to opłaca się zakupić ten radiator? Po odpowiedź zapraszam do podsumowania.
Dołożenie dwóch dodatkowych heat-pipe’ów znacznie zwiększyło wydajność chłodzenia Thermalright Ultra-120 eXtreme w stosunku do wersji A i mimo wyższej ceny, warto dopłacić, aby mieć po prostu najwydajniejsze rozwiązanie AC na rynku, konkurujące nawet z chłodzeniem wodnym. Przez swoją rewelacyjną wydajność oraz wysoką opłacalność, chłodzenie Thermalright Ultra 120 eXtreme stało się chłodzeniem kultowym, używanym przez wielu overclockerów na całym świecie. Oczywiście należy pamiętać, że do uzyskania pełni wydajności powinniśmy zamontować wentylator 120mm. Gorąco polecam ten bardzo zimny cooler.
Kategoria: Elektronika, Komputery

Subscribe to my blog using RSS